czwartek, 22 lutego 2018

Niewykluczone, że rząd zakaże dorabiania do emerytury i renty.

Koniec z dorabianiem?

Niewykluczone, że już niedługo zmienią się przepisy związane z dorabianiem
Obniżenie wieku emerytalnego do 60 (kobiety) i 65 (mężczyźni) lat kosztuje bowiem krocie. Tylko w ciągu 5 lat trzeba będzie znaleźć w budżecie dodatkowo aż 55 mld zł. Rząd chciałby więc, aby jak najwięcej Polaków mimo obniżenia wieku nie odchodziło na emeryturę, tylko dłużej pracowali. Wtedy będą odkładać składki, a państwo nie będzie musiało im od razu wypłacać świadczeń.
  • Jak wskazuje jednak ZUS, nawet 80 proc. Polaków, gdy ma taką możliwość, od razu z emerytury korzysta. Rząd rozważa więc bardziej radykalne rozwiązanie. Chce mianowicie zakazać lub ograniczyć emerytom dorabianie. Ma nadzieję, że dzięki temu Polacy uświadomią sobie, iż nie będą w stanie wyżyć „z gołej”, niewielkiej emerytury i zdecydują się pozostać dłużej w zakładzie pracy. Rząd PiS już kilkakrotnie dawał sygnały, że rozważa taką decyzję.
Po raz pierwszy w połowie 2016 r., gdy przedstawiał opinię do projektu prezydenta Andrzeja Dudy o obniżce wieku: "Rada Ministrów wnosi o rozważenie przez Sejm możliwości uzupełnienia prezydenckiego projektu ustawy o modyfikację rozwiązań dotyczących łączenia dalszej aktywności zarobkowej z pobieraniem emerytury i jej wysokości” – czytamy w dokumencie rządowym. 
Drugi raz zapowiedź zmian w dorabianiu pojawiła się w tzw. rządowym przeglądzie emerytalnym, czyli w podsumowaniu kilkudziesięciu debat zorganizowanych przez ZUS z ekspertami, ze związkowcami i z pracodawcami. Rada Ministrów przypomina w dokumencie, że dziś zasada jest prosta: jeżeli ktoś przeszedł na emeryturę po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego, może dorabiać, ile chce.
Ograniczenia w dorabianiu obowiązują tylko przy wcześniejszych emeryturach. Rząd sugeruje, że po zmianach wszyscy emeryci mają podlegać jednakowym zasadom. "Nie powinno być uzasadnienia do różnicowania uprawnień emerytów, a w szczególności do stosowania różnych zasad łączenia emerytury z zarobkiem” – czytamy w przeglądzie emerytalnym.
  • Emerytury coraz mniejsze
Obecnie na 5,4 mln emerytów dorabia ok. 450 tys. Dlaczego tak niewielu? Jednym z powodów jest to, że obecne emerytury są stosunkowo wysokie w porównaniu z ostatnią pensją (stanowią jej 55-60 proc.). Emeryci nie są więc zmuszeni do dodatkowego zarobku. Problem pojawi się za 10-20 lat, kiedy wysokość emerytur spadnie do nawet 25-30 proc. ostatniej pensji. Wtedy, aby przeżyć, konieczna będzie dalsza praca na emeryturze. Co ciekawe, zarówno związkowcy, jak i pracodawcy są przeciwni ograniczeniu lub całkowitemu zakazowi dorabiania emerytom.