czwartek, 25 stycznia 2018

Koniec z wyborem między rentą a emeryturą: Można starać się tylko o jedno świadczenie

Koniec z wyborem 

między rentą  a emeryturą

Można starać się tylko o jedno świadczenie


Osoby z prawem do emerytury – i to zarówno do wcześniejszej, jak i tej w wieku powszechnym – nie mogą już starać się o rentę z tytułu niezdolności do pracy. Pracodawcy jednak wciąż muszą płacić składkę rentową za takich seniorów na etacie.

Ograniczenie jest efektem nowelizacji ustawy systemowej (Dz.U. z 2017 r. poz. 2120), która weszła w życie 1 grudnia ubiegłego roku. Na zmianach zyska budżet ZUS. Dlatego, że pobierana renta jest nierzadko wyższa nawet o kilkaset złotych od przyznanej emerytury.
W ten sposób wprowadza się przymus przechodzenia na emeryturę osób chorych, mających problemy z utrzymaniem się w pracy z powodów zdrowotnych . A przecież przepisy jasno określają, że jest prawo do emerytury, a nie obowiązek. Taki przymus może być niezgodny z ustawą zasadniczą - Konstytucją RP.
Teraz pracownicy, którzy nie będą mogli dalej pracować, znajdą się w sytuacji bez wyjścia. Będą musieli przejść na emeryturę, a dopiero po otrzymaniu świadczenia szukać możliwości dorobienia do niskiego świadczenia. Nie jest wykluczone, że w ten sposób zwiększy się liczba pracujących na czarno. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że emerytura przebywających często na zwolnieniach może być bardzo niska i powodować problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb.
Zmiany w przepisach krytykują również przedsiębiorcy. Dla nich problemem jest opłacanie składek na ubezpieczenia rentowe za pracowników, którzy już mają ustalone prawo do świadczeń (art. 9 ust. 4 ustawy systemowej). Tym samym składka za takie osoby nie ma żadnego związku z prawem do świadczenia. Czyli tak naprawdę nie jest formą ubezpieczenia, tylko kolejnym podatkiem. Koszty ponoszone przez pracodawców z tego tytułu nie są małe. Składka na ubezpieczenierentowe wynosi 8 proc. podstawy wymiaru składki, z czego płatnicy składek płacą 6,5 proc.